Do trzech razy sztuka. Piotr Galus z awansem do turnieju głównego

Dopiero po godz. 14. ruszyły mecze na kortach przy alei Wojska Polskiego. Kluczowe w poniedziałkowym planie było rozegranie dwóch spotkań eliminacyjnych. Kiedy więc tylko pojawiło się okno pogodowe i opady deszczu ustąpiły, zwarci i gotowi do walki o turniej główny byli Maciej Smoła oraz Piotr Galus, występujący w Pekao Szczecin Open dzięki dzikiej karcie.

Faworytem spotkania był 26-letni tenisista z Tomaszowa Mazowieckiego. Od samego początku bardzo mocno serwował, a przy podaniu Galusa ryzykował na returnie. Smoła popisał się kilkoma efektownymi zagraniami przy siatce i szybko przełamał rywala. Wywalczoną przewagę utrzymał do końca seta.

Po zmianie stron sytuacja się zmieniła. Szczecinianin zaczął grać dokładniej, agresywniej, a to nie odpowiadało jego rywalowi. Smoła był znacznie mniej cierpliwy i zaczął popełniać niewymuszone błędy. Galus walczył o każdą piłkę, pod koniec meczu łapały go już skurcze, ale i tak zwyciężył 4:6, 6:3, 6:3. – Przed meczem nie spodziewałem się, że przegram pierwszą partię, a potem wygram dwie kolejne. Pokazałem dużo serca i woli walki – mówił po zwycięstwie niezwykle szczęśliwy tenisista.

Do tej pory Piotr Galus dwukrotnie startował w eliminacjach do Pekao Szczecin Open, w obu przypadkach przegrywał jednak już w I rundzie. Raz zdobył jednego gema, a za drugim razem cztery. Teraz przepisy się zmieniły i wystarczyła jedna wygrana do znalezienia się w turnieju głównym.

– Te korty są tak naprawdę moje, trenuję tu od siedmiu lat. Mimo niezbyt dobrej aury przyszli rodzice, znajomi i wspierali mnie. Bardzo mi to pomogło w newralgicznych momentach. Spiąłem się i dałem radę – zakończył.

Sponsorami tytularnymi Pekao Szczecin Open są Bank Pekao S.A. oraz Miasto Szczecin. Turniej jest elementem cyklu LOTOS PZT Polish Tour.