Kacper Żuk ostatnim uczestnikiem turnieju głównego

W drugim meczu eliminacji turnieju gry pojedynczej mierzyli się ze sobą Kacper Żuk oraz występujący z dziką kartą Jan Zieliński. Obaj zawodnicy w tym sezonie spędzają razem bardzo dużo czasu na korcie, postanowili bowiem połączyć siły w grze podwójnej.

Wspólnie triumfowali w turnieju ITF we Wrocławiu, a potem okazali się najlepsi w mistrzostwach Polski w Gliwicach. Później swoich sił próbowali w Challengerach w Pradze oraz Sopocie. Zagrają też w Pekao Szczecin Open, a ich rywalami w I rundzie będą Rosjanin Iwan Gachow oraz Czech Vit Kopriva.

Od pierwszych piłek było widać, że tenisiści są znakomicie obeznani w tym, co prezentuje rywal po drugiej stronie siatki. Było mnóstwo długich wymian i zwrotów akcji, ale także przełamań. Pierwszy set padł łupem Zielińskiego po tie-breaku i wydawało się, że w drugiej partii pójdzie mu łatwiej, ale Żuk nie poddawał się. Częściej chodził do siatki, był regularniejszy i drugi tie-break w meczu został zapisany na jego konto.

W trzeciej partii Żuk rozpoczął od przełamania i mecz został przerwany przez opady deszczu. Po blisko godzinie tenisiści wrócili na kort i 20-latek prowadzenia już nie oddał, wygrywając w efekcie 6:7(2), 7:6(1), 6:2. – Od kiedy Janek wrócił z college’u, to od tamtej pory trenowaliśmy codziennie razem. Znamy swoje słabe i mocne strony. W czasie meczu nie było zbyt wielu uderzeń kończących, bo on dobrze wie, gdzie ja zagram i na odwrót. To był mecz walki – tłumaczył po spotkaniu szczęśliwy Żuk, który po raz pierwszy zagra w turnieju głównym szczecińskiego Challengera.

Tenisisty przerwa nie wytrąciła z równowagi. Wszystko dzięki temu, że był już w podobnej sytuacji. – Ciężko jest wracać ponownie na kort, mając 1:0 z przełamaniem i musząc się od nowa znów koncentrować. Nie popełniłem błędu, który przytrafił mi się rok temu podczas mistrzostw Polski U-23. Tam była podobna sytuacja w trzecim secie, wtedy Janek mnie zdominował, a tu było w zupełnie drugą stronę – tłumaczył zwycięzca.

– Mam nadzieję, że we wtorek nie zagramy debla, bo po takim trzygodzinnym spotkaniu rozegranie, oprócz kolejnego singla, dodatkowego meczu, byłoby ciężkie fizycznie. Jestem na to jednak przygotowany – zakończył.

Sponsorami tytularnymi Pekao Szczecin Open są Bank Pekao S.A. oraz Miasto Szczecin. Turniej jest elementem cyklu LOTOS PZT Polish Tour.