Piotr Galus pożegnał się z turniejem

Piotr Galus walczył zaciekle, ale nie zdołał pokonać notowanego w trzeciej setce rankingu ATP Daniela Masura i pożegnał się z Pekao Szczecin Open 2019. Polak zaprezentował się z naprawdę dobrej strony i zostawił po sobie świetne wrażenie.

W poniedziałkowych eliminacjach Galus pokonał w kwalifikacjach faworyzowanego Macieja Smołę w trzech setach, dzięki czemu po raz pierwszy w karierze miał okazję wystąpić w turnieju głównym Challengera. Debiutant trafił od razu na kort centralny, choć na rozpoczęcie swojego spotkania musiał czekać ponad pięć godzin. Wszystko przez opady deszczu, które znów pokrzyżowały wszelkie plany organizatorom. Z harmonogramu najpierw usunięto gry deblowe, a później mecze singlowe II rundy.

Daniel Masur rozpoczął od wygranego na sucho podania, a po chwili przełamał nienotowanego w rankingu ATP Polaka. Galus wydawał się zdenerwowany i nieco onieśmielony, choć bardzo dobrze zna ten obiekt, ponieważ trenuje na nim od siedmiu lat. Dopiero po pięciu gemach ożywił się i zaczął grać odważniej, ale na odrobienie podwójnego przełamania było już za późno.

W drugiej partii polski tenisista stracił niemal od razu serwis, ale odrobił go i od tej pory mecz się wyrównał. Obaj zawodnicy wygrywali swoje gemy. Galus walczył o każdą piłkę, choć brakowało mu czasami siły, jaką dysponował Masur. Ostatecznie doszło do tie-breaka. Polak prowadził, inicjatywa była po jego stronie, ale od stanu 4:2 przegrał pięć piłek z rzędu i ostatecznie musiał uznać wyższość Niemca, który triumfował 6:3, 7:6(4).

Sponsorami tytularnymi Pekao Szczecin Open są Bank Pekao S.A. oraz Miasto Szczecin. Turniej jest elementem cyklu LOTOS PZT Polish Tour.