Waleczny Paweł Ciaś zameldował się w II rundzie

Po raz drugi w karierze Paweł Ciaś zagra w II rundzie Pekao Szczecin Open. W poniedziałkowe, deszczowe popołudnie, odprawił Petera Torebko.

Mecz Pawła Ciasia pierwotnie miał się odbyć jako trzeci od godz. 10:30 na korcie centralnym. Warunki atmosferyczne jednak nie sprzyjały. Przez opóźnienia i zmiany w planie gier rozpoczął się dopiero o godz. 16:00.

Polski tenisista do turnieju dostał się dzięki dzikiej karcie, którą wywalczył sobie, wygrywając w mistrzostwach Polski. Peter Torebko w Szczecinie grał do tej pory sześciokrotnie, przegrywając już m.in. z Grzegorzem Panfilem czy Łukaszem Kubotem.

Początek spotkania był bardzo wyrównany, niewiele brakowało, żeby seta przegrał właśnie Ciaś, ale wybronił się i kilka chwil później zapisał pierwszą partię na swoje konto. Peter Torebko zrehabilitował się i przejął inicjatywę w kolejnym secie, wyrównując stan meczu. Polak grał jednak znacznie równiej i nawet przerwa nie wytrąciła go z równowagi, ostatecznie wygrał 7:5, 3:6, 6:4.

– Cały czas próbowałem realizować swój plan, czyli konsekwentnie grać na jego bekhend, który był słabszy. Torebko grał nieprzyjemnie, a przez deszcz i wilgotność piłki puchły, siadały, a kort był coraz bardziej miękki. Radziłem sobie z tym średnio, bo nie odgrywałem slajsów tak, jak chciałem. Próbowałem to zmienić, schodząc nisko na nogach – tłumaczył Ciaś.

25-letniemu zawodnikowi bardzo zależało na zwycięstwie, walczył, choć grał nie tylko przeciwko Niemcowi, ale i trudnym warunkom. – Byłem na tyle skoncentrowany, że nie miało dla mnie znaczenia, jaka była pogoda, co się działo z piłkami. Akceptowałem kort, warunki i to wszystko, co się działo. Według mnie to bardzo ważne, bo nie mamy na to wpływu. Podstawą jest tu i teraz – podkreślił polski tenisista.

– To dla mnie ogromna radość, że wygrałem to spotkanie. Pojawia się coraz wyraźniejsze światełko, że może ktoś jednak przyuważy mnie, dzięki czemu będę miał fundusze na to, żeby grać dalej . Wiadomo, że tak może się nie stać, bo to nie jest łatwe, ale na pewno chcę dać z siebie wszystko i pokazać się z jak najlepszej strony, żebym po turnieju mógł powiedzieć, że zrobiłem co mogłem. Chciałbym też, żeby widzowie czerpali radość z tego, co my Polacy dajemy z siebie na kortach – zakończył.

Sponsorami tytularnymi Pekao Szczecin Open są Bank Pekao S.A. oraz Miasto Szczecin. Turniej jest elementem cyklu LOTOS PZT Polish Tour.