Znamy kolejnych ćwierćfinalistów

Argentyńczyk Guido Andreozzi i Włoch Roberto Marcora wygrali swoje spotkania drugiej rundy i zagwarantowali sobie miejsce w kolejnej fazie naszego challengera.

Jako pierwsi w czwartek zaprezentowali się rozstawiony z numerem czwartym Andreozzi oraz Hiszpan Mario Vilella Martinez. Obaj tenisiści wygrywali zdecydowaną większość piłek po trafionym pierwszym podaniu, więc sporo gemów kończyło się bez większych emocji. Tych przybyło w końcówce inauguracyjnej partii. Przy stanie 4:4 Andreozzi, po walce na przewagi, obronił serwis, a chwilę później wykorzystał potknięcie rywala i wywalczył bezcenne przełamanie. Gem, a zarazem cały pierwszy set, zakończył się efektownym, płaskim uderzeniem w sam narożnik kortu. W drugiej partii faworyt z Argentyny poszedł za ciosem, odebrał rywalowi podanie i skupił się przede wszystkim na utrzymaniu własnego serwisu. Z zadania wywiązał się na medal i mocnym smeczem zakończył spotkanie wynikiem 6:4, 6:3.

Jakiś czas później do Andreozziego dołączył Włoch Roberto Marcora. Tenisista z Italii przegrał wprawdzie finał eliminacji z Facundo Arguello, ale wskutek wykreślenia się jednego z zawodników, szczęśliwie załapał się do głównej drabinki. I trzeba przyznać, że swoją szansę wykorzystuje na razie znakomicie. Dziś pokonał wyżej notowanego rodaka Andreę Arnaboldiego. Kluczową rolę w sukcesie Marcory odegrał serwis. 29-latek wygrywał zdecydowaną większość piłek zarówno po pierwszym, jak i po drugim podaniu i nie dawał swojemu rywalowi szans na przełamanie. Sam natomiast regularnie wygrywał gemy serwisowe przeciwnika, czego efektem było dość gładkie zwycięstwo 6:2, 6:4.

2018-09-13T16:31:28+00:00